Nowakowie z poddasza

z Grodu Kraka

22 Czerwiec
0Comments

Ćwierćfinały Euro 2008

Często mecze w tej fazie rozgrywek są najciekawszym fragmentem mistrzostw. Faza grupowa – tam się wszystko może zdarzyć. Jeden przegrany czy wygrany mecz niczego nie znaczy. Półfinały i finały rzadko bywają piękne i porywające. To już szachy. A w ćwierćfinałach wszyscy walczą na całego. Są na fali wyjścia z grupy i czują pismo nosem licząc, że przecież nie po wyszli by odpaść zaraz potem. Jedno ale – to dotyczy drużyn, które najmniej osiągnęły w piłce. Stąd też zimna głowa i zachowawcza gra w tej fazie takich potęg jak Niemcy, Włochy, Anglia. Stąd też nie dziwi przebieg tegorocznych ćwierćfinałów. Read more…

13 Czerwiec
0Comments

Webb why ? For money ?

No i znów przegraliśmy kolejny mecz o życie. Tym razem z Austrią. Niby gorsi, niby ich ogrywamy ostatnio ale … no właśnie. Polakom rzadko wychodzą mecze o życie, rzadko wychodzą mecze z gospodarzami i zupełnie nie wychodzą mecze w roli faworytów. No ale to co zrobił sędzia przejdzie do historii polskiego futbolu. Dla mnie to szok. Wstyd dla Anglii – że ich sędzia odważył się tak wydrukować, Wstyd dla Austrii – że muszą chywatać się takich rzeczy żeby utrzymać minimalne zainteresowanie mistrzostwami u siebie, Wstyd dla UEFA – ktoś przecież wpłynął na sędziego by tak gwizdał a austriacka federacja jest za słaba na takie numery. Oficjelom nie mieściło się w głowie by dwaj gospodarze odpadli z mistrzostw już po niecałym tygodniu imprezy. Coś trzeba było zrobić. Turków się nie udało utopić no to poradzimy sobie z polaczkami. Bo taki numer nie przeszedłby nigdy z niemcami, włochami, holendrami, anglikami, francuzami. Ale polaczki co ? Poskaczą, pomachają szabelką, pokrzyczą i tyle. A jak będą za bardzo pyszczyć to się ich postraszy odebraniem Euro2012 i będą siedzieć cicho. Read more…

10 Czerwiec
0Comments

Rozjechane makarony

Tak jak dla nas cudownym dniem było zwycięstwo w eliminacjach nad Portugalią, tak do tych najpiękniejszych kart historii zapisali swoją stonę Holendrzy. Zagrali z Włochami mądrze, odważnie i piekielnie skutecznie. Włosi zdali się oczywiście na swoje catanaccio ale chyba już nie mają tam takiego monolitu jak kiedyś (i szczerze mówiąc nie sądzę żeby obecność Canavaro mogła tu coś radykalnie zmienić). Włosi wyszli bez werwy i pomimo tego, że ich drużyny kiepsko spisały się w europejskich pucharach i teoretycznie zawodnicy byli mniej zmęczeni… to do momentu utraty drugiej bramki byli jak ciepłe kluchy. Czego się więc chwycili ?  Read more…

09 Czerwiec
0Comments

Euro 2008 – Pierwsza bitwa przegrana

Pierwszą bitwę na Euro 2008 przegraliśmy. Ale nie była to klęska. Paradoksalnie był to lepszy mecz w wykonaniu biało-czerwonych niż ten sprzed dwóch lat na mundialu w Niemczech, pomimo gorszego wyniku teraz. Polacy wreszcie coś grali a nie byli chłopcami do bicia. Najlepiej widać to po pracy Boruca. W tamtym meczu uwijał się jak w ukropie i bądźmy szczerzy – to że wtedy dotrwaliśmy do 93 minuty bez straty gola to był cud. Wczoraj Boruc, oprócz oczywiście sytuacji po których padły bramki, miał tak naprawdę dwie sytuacje do wybronienia. Strzał Ballacka pod poprzeczkę i jeden strzał kogoś tam z dystansu. Tyle. Nie wiem czy więcej okazji do interwencji nie miał Lehman. Tyle tylko, że Niemcy wykorzystali swoje sytuacje a nasi piłkarze nie. A dlaczego ?  Read more…