Nowakowie z poddasza

z Grodu Kraka

27 Listopad
0Comments

Spięci za bardzo

Szkoda mi piłkarzy kolejorza. Bo choć wg. mnie są najładniej grającą obecnie drużyną polską to zachowali się typowo jak każda inna drużyna. Wyszli spięci, zdenerwowani, przestraszeni i z myślą: „byleby do jutra”. No z takim podejściem trudno wygrać. W pierwszych minutach sprawdzało się to o tyle, że udawało im się powstrzymywać ataki CSKA. Arboleda i Djurdievic spokojnie powstrzymywali Love’a. No ale sami nie stwarzali zagrożenia. Więc przeciwnicy podeszli bliżej i to musiało się skończyć stratą gola. Głupią czy nie to nie ma znaczenia. Arboleda chyba uwierzył, że jest skałą nie do przejścia i przestał myśleć więc zamiast przeciwnika zatrzymał kolegę. I gol gotowy. Dziwne to, że po tym golu gra Lecha niewiele się zmieniła. To ich nie obudziło. A bramka do szatni tylko podłamała pewnie. Smuda popełnił błąd nastawiając drużynę na wywiezienie remisu. Powinni grać swoje czyli to co robią najlepiej – agresywnie do przodu. Wiem że tracą też dużo bramek. Ale bez strzelania nie można wygrać. Dopiero pod koniec się obudzili. Tylko, że starczyło na jedną bramkę. Mimo wszystko uważam, że mają potencjał by przejść dalej. Ale życie zweryfikuje.

A tu przykład jak można na luzie przygotować się do meczu (co prawda on był boski ale na kim mamy się wzorować jak nie na najlepszych) – Maradona za najlepszych lat:

27 Listopad
0Comments

Kryzys na Reymonta

To już nie spekulacja a pewnik. Wisła w dołku. Przegrana we Wrocławiu i wczorajsze odpadnięcie z Pucharu Ekstraklasy to pokazały dobitnie. Ten sezon oczywiście jest porównywany z natury rzeczy do poprzedniego kiedy to Wisła robiła z wszystkimi co chciała (jedynie z Legia miała problemy). To był ewenement. W tym roku o mistrzostwo bedzie ciężko. Jeżeli oprócz Brożka nie zaczną strzelać inni regularnie będzie kiepsko. Na początku sezonu jeszcze strzelał Boguski ale potem przestał. Teraz niby zaczął Małecki ale w moim odczuciu on robi więcej szumu niż konstruktywnej gry. Dopiero w ostatnich dwóch-trzech meczach zaczęli być widoczni Zieniu i Łobo. Na początku rundy coraz lepszy był Jirsak ale coś spuścił z tonu. Za to w coraz lepszej formie jest Diaz. Dobrym nabytkiem jest też Marcelo. Poniżej krytyki Niedzielan i Kmiecik (chociaż ten ostatni to w żadnej kategorii się nie mieści – nawet po hamburgery bym go nie wysyłał bo mógłby coś spitolić). Jeden Brożek tego wózka nie uciągnie. Trzeba nam nowej siły do napadu. Koniecznie !

22 Czerwiec
0Comments

Ćwierćfinały Euro 2008

Często mecze w tej fazie rozgrywek są najciekawszym fragmentem mistrzostw. Faza grupowa – tam się wszystko może zdarzyć. Jeden przegrany czy wygrany mecz niczego nie znaczy. Półfinały i finały rzadko bywają piękne i porywające. To już szachy. A w ćwierćfinałach wszyscy walczą na całego. Są na fali wyjścia z grupy i czują pismo nosem licząc, że przecież nie po wyszli by odpaść zaraz potem. Jedno ale – to dotyczy drużyn, które najmniej osiągnęły w piłce. Stąd też zimna głowa i zachowawcza gra w tej fazie takich potęg jak Niemcy, Włochy, Anglia. Stąd też nie dziwi przebieg tegorocznych ćwierćfinałów. Read more…

13 Czerwiec
0Comments

Webb why ? For money ?

No i znów przegraliśmy kolejny mecz o życie. Tym razem z Austrią. Niby gorsi, niby ich ogrywamy ostatnio ale … no właśnie. Polakom rzadko wychodzą mecze o życie, rzadko wychodzą mecze z gospodarzami i zupełnie nie wychodzą mecze w roli faworytów. No ale to co zrobił sędzia przejdzie do historii polskiego futbolu. Dla mnie to szok. Wstyd dla Anglii – że ich sędzia odważył się tak wydrukować, Wstyd dla Austrii – że muszą chywatać się takich rzeczy żeby utrzymać minimalne zainteresowanie mistrzostwami u siebie, Wstyd dla UEFA – ktoś przecież wpłynął na sędziego by tak gwizdał a austriacka federacja jest za słaba na takie numery. Oficjelom nie mieściło się w głowie by dwaj gospodarze odpadli z mistrzostw już po niecałym tygodniu imprezy. Coś trzeba było zrobić. Turków się nie udało utopić no to poradzimy sobie z polaczkami. Bo taki numer nie przeszedłby nigdy z niemcami, włochami, holendrami, anglikami, francuzami. Ale polaczki co ? Poskaczą, pomachają szabelką, pokrzyczą i tyle. A jak będą za bardzo pyszczyć to się ich postraszy odebraniem Euro2012 i będą siedzieć cicho. Read more…

10 Czerwiec
0Comments

Rozjechane makarony

Tak jak dla nas cudownym dniem było zwycięstwo w eliminacjach nad Portugalią, tak do tych najpiękniejszych kart historii zapisali swoją stonę Holendrzy. Zagrali z Włochami mądrze, odważnie i piekielnie skutecznie. Włosi zdali się oczywiście na swoje catanaccio ale chyba już nie mają tam takiego monolitu jak kiedyś (i szczerze mówiąc nie sądzę żeby obecność Canavaro mogła tu coś radykalnie zmienić). Włosi wyszli bez werwy i pomimo tego, że ich drużyny kiepsko spisały się w europejskich pucharach i teoretycznie zawodnicy byli mniej zmęczeni… to do momentu utraty drugiej bramki byli jak ciepłe kluchy. Czego się więc chwycili ?  Read more…

09 Czerwiec
0Comments

Euro 2008 – Pierwsza bitwa przegrana

Pierwszą bitwę na Euro 2008 przegraliśmy. Ale nie była to klęska. Paradoksalnie był to lepszy mecz w wykonaniu biało-czerwonych niż ten sprzed dwóch lat na mundialu w Niemczech, pomimo gorszego wyniku teraz. Polacy wreszcie coś grali a nie byli chłopcami do bicia. Najlepiej widać to po pracy Boruca. W tamtym meczu uwijał się jak w ukropie i bądźmy szczerzy – to że wtedy dotrwaliśmy do 93 minuty bez straty gola to był cud. Wczoraj Boruc, oprócz oczywiście sytuacji po których padły bramki, miał tak naprawdę dwie sytuacje do wybronienia. Strzał Ballacka pod poprzeczkę i jeden strzał kogoś tam z dystansu. Tyle. Nie wiem czy więcej okazji do interwencji nie miał Lehman. Tyle tylko, że Niemcy wykorzystali swoje sytuacje a nasi piłkarze nie. A dlaczego ?  Read more…