Nowakowie z poddasza

z Grodu Kraka

08 Listopad
0Comments

Katyń (2007)

Z perspektywy mojego poddasza to film ważny, potrzebny choć z pewnym niedosytem.
Niedosyt ten spowodowany jest zbytnim spłaszczeniem wątków „rozterkowych”. Pan A.Wajda, jak rozumiem celowo, zrobił film który ma być uniwersalny czytaj: zrozumiały dla odbiorcy nie mającego pojęcia o historii katyńskiej czytaj: dla hamurgerów. W tym kontekście nie dziwi polska nominacja do Oskara.
Trudno pisać o tym filmie, bo o czym jest film wszyscy wiemy. Obsada aktorska świetna, zdjęcia piękne (momentami jednak aż za bardzo vide żołnierze śpiewający kolędy – znowu ukłon do oglądaczy zza oceanu). Film świetnie się ogląda. Ale wszystkie wątki, które ciekawie się zapowiadają szybko i bezboleśnie się kończą (młody akowiec, dziewczyna z powstania walcząca o pamięć po bracie, kłótnie między żołnierzami w Kozielsku) oprócz jednego oczywiście – ostatecznego, który został potraktowany bardzo realistycznie. Read more…

10 Styczeń
0Comments

Wesele – Andrzej Wajda

weseleZ perspektywy mojego poddasza to …. nie śmiem nawet tak mówić. To ten film może patrzeć na mnie i moje poddasze wysoko, wysoko z góry. Gdzieś tak półpięterka poniżej Pana Boga.

Film ten obejrzałem po raz wtóry w życiu i szczerze mówiąc już dawno się tak nie zachwyciłem w kinie (tym razem domowym). Wchodzisz razem z chłopami do izby tanecznej, a tam wszystko żyje, pieni się, przelewa. Po chwili jest Ci duszno, musisz się napić a nogi same rwą się do zabawy. Do tego aktorzy – co ja mówię Postaci dramatu wydają się bardziej realne od pierwowzorów, na których oparł się Wyspiański. No i ten język, te dialogi, ten kunszt budowania narracji i prowadzenia od tematu do tematu. Takie zjednoczenie, a wręcz wejście w film (zawsze kojarzy mi się tu inny świetny polski film: Ucieczka z kina Wolność) zdarza się rzadko, a w ostatnich kiepskich latach zwłaszcza polskiej kinematografii, to wogóle zaczyna być mit.
Read more…